Konkretnie dziś zaatakowała mnie relacja z pierwszego dnia nowych posłów w nowej pracy. Konkretnie pokazano posła-elekta Jana Tomaszewskiego, który - jak to człowiek z list PiS - miał kłopoty z opanowaniem swojego telefonu. Pokazano też posła Tomasza Kaczmarka, który niepochlebnie wyraził się o logo TVN i pomaszerował dalej.
Niepochlebnie o pośle-elekcie Kaczmarku (też, przypadkiem z PiS) wyraził się Dziennikarz Któregośtam Roku i laureat wielu innych wawrzynów (lub wawrzyniec innych laurów) Kamil Durczok. Otóż określił go mianem "poseł agent Tomek".
Z niecierpliwością czekam na kolejne wysublimowane komentarze Redaktora Durczoka. "Posłanka była mężczyzna Grodzka"? "Poseł kochający inaczej Biedroń?"
PS. Wciąż czekam na ujawnienie, kto zarezerwował domenę "autorytet.pl". Ale chyba nie Durczok. Na niego czeka www.kamil-upierdolony-stol.eu...
PS. Wciąż czekam na ujawnienie, kto zarezerwował domenę "autorytet.pl". Ale chyba nie Durczok. Na niego czeka www.kamil-upierdolony-stol.eu...
