Wyobraźmy sobie, że po wyrzuceniu Pawła Lisickiego z funkcji szefa "Uważam Rze" Ziemkiewicz, Wildstein, Zalewski, Janke, Mazurek, Feusette, Gociek i inni nadal pracują w redakcji. Jednak w kolejnym numerze tygodnika pojawia się zdjęcie wyżej wymienionych autorów w t-shirtach z napisem "Pawle, jesteśmy z Ciebie dumni". Poza tym po staremu: Feusette chwali klasę klasy politycznej, Mazurek z Zalewskim publikują ody do ministra finansów i poważne analizy światowego rynku nierogacizny, Wildstein recenzuje bajki dla dzieci a Ziemkiewicz nowości na polu motoryzacji.
Nie wyobrażacie sobie?
Trzy lata temu podobny ruch wykonał redaktor Lis. Okazał dumę z żony, która została wywalona z pracy za złamanie zasad etyki dziennikarskiej, a redaktor pozostał w firmie, która pogoniła panią Hannę.
"Czy macie jaja?" - pytał niedawno Lis Ziemkiewicza, Wildsteina, Mazurka itd.
Chciał odkupić?
Lis ma wszelkie atrybuty, by wejść w politykę "na poważnie". Jeśli wiesz o czym mówię ;)
OdpowiedzUsuń