"Pić to trzeba umić" - brzmi stara prawda doświadczonych partyzantów. Jednak nie do końca tłumaczy durną wypowiedź Macieja Stuhra o cedyńskich dzieciach. Tzn. tłumaczy, ale Panamaciejowe dalsze (trzeźwiejsze) wyjaśnienia pokazują, że nie było to przejęzyczenie wynikające z pomroczności jasnej. Stuhr po prostu tak myśli, taką wiedzę wyniósł ze szkół (i Gazety Wyborczej) i tego się będzie trzymał. Stawia diagnozę, że Polacy widzą tylko jasne fragmenty swojej historii. "I to jest super" - mówi z przekąsem Stuhr.
Po obejrzeniu ukraińskiej produkcji "Taras Bulba" z udziałem polskich aktorów zastanawiałem się, czy wiedzą, w czym występują. Czy zdają sobie sprawę z antypolskości tego obrazu. Przed obejrzeniem "Pokłosia" (ale po pierwszych relacjach) zastanawiam się, ja prostak, czy udział rosyjskich pieniędzy to przypadek. I czy aktor, któremu dniówki płacono między innymi tymi pieniędzmi, wypowiadający się o kondycji Polaków to dobry pomysł.
Dwójkę w tytule tego odcinka poświęcam ikonie dziennikarstwa, redaktorowi naczelnemu wielu tygodników opinii (w kolejce czekają "Miś" i "Koń Polski"). Otóż Ikona na swym portalu blogowym, który miał być nośnikiem nowych standardów dziennikarstwa, pyta nielubianych przez siebie publicystów, czy mają jaja.
Nie wnikałem w dalszą treść tego listu, bo nie do mnie był adresowany. Poza tym w ogóle nie wnikam w ten portal, bo Ikona zarabia wystarczająco dużo w TVP i innych mediach, by jeszcze mu (Ikonie, znaczy) dodawać grajcarów za moją klikalność.
Czekam na odzew zapytanych. Czy będzie to kontratak, np. na portalu "wpolityce.pl" ukaże się tekst: "Hanno, czy masz cycki?" czy raczej mniej ordynarne: "Tak, my mamy. A Ty?"
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz