Pokazywanie postów oznaczonych etykietą EURO. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą EURO. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 22 maja 2012

Odgłos paszczą

Mam nowy telefon. To już nie urządzenie do prowadzenia rozmów, to smartfon. Ale jaki on "smart", skoro zupełnie poważnie raczy mnie idiotyzmami. Np. otwieram aplikację "Wiadomości i Pogoda", a tam dostaję informację: "Niezbędne przygotowania do Euro 2012 zostały wykonane w 100 proc. - oświadczył w czwartek premier Donald Tusk. Zaznaczył, że prace podjęte w związku z mistrzostwami mające na celu modernizację kraju będą kontynuowane po ich zakończeniu z jeszcze większym przekonaniem".Sprawdziłem w słowniku (papierowym, smartfonowi nie ufam): niezbędny - koniecznie potrzebny.Aha, czyli rzeczy, których nie udało się wykonać, nie są do przeprowadzenia międzynarodowej imprezy koniecznie potrzebne, tak?Stadiony stoją, tak? A już dojazd do nich nie jest potrzebny, bo i tam nie ma w okolicy miejsc parkingowych. Za to lotniska są cacy, a gdyby je jeszcze przesunąć w miejsce dworców kolejowych, to osłodziłyby podróżnym męki dostarczane przez PKP (jakby się toto nie nazywało).Odnoszę wrażenie, że Tusk jednak skorzystał ze swojego wykształcenia i przypomniał sobie ostatnią międzynarodową imprezę rozegraną na naszych ziemiach i przez nas wygraną - Euro 1410, przepraszam, Grunwald. Wtedy brak autostrad nam nie przeszkodził, wróg nosił na płaszczach znak krzyża i sam wpadał w swoje wilcze doły, a kwiat zachodniego rycerstwa nie dał rady zastępom Adamiaków. Widzę też, że słowo Euro tłumaczy każdą bzdurę, której towarzyszy. Hymn polskich kibiców na tę wiekopomną imprezę powstał według wzorca: "Odgłos zwierza paszczą, EURO, wszyscy klaszczą". Cytowana wypowiedź premiera mogłaby być poprzedzona "ihaha" i sens byłby ten sam. Jakie "ihaha"? "Zwierzę domowe, hodowlane, występujące nad Wisłą. Podać jego odgłos"... Chodzi o to, że koń by się uśmiał.
PS. Ale pogodę dla Warszawy smartfon podaje prawdziwą